Rozdział 1
Oczywiście
Paula nie mogła jeszcze później mnie zawiadomić o dzisiejszym wypadzie do
klubu. Jakoś zdążę, może.
-Punktualnie
10 przed twoim domem!
Przewróciłam
oczami, jak zwykle będę musiała wyjść po cichu przez okno żeby moja mama nie
usłyszała. Przyjechałam do domu busem.
Na szczęście wakacje zaczynają się za dwa tygodnie, nareszcie odpoczne od tego
wszystkiego.
Wybierając
ciuchy spojrzałam w lustro. Moc, wielka moc
jej oczy zaczynają czarnieć, czuje siłe … STOP!! Nie dam
się ponieść, jak ja nie lubie tych szeptów. Raz są raz ich nie ma, ale zawsze
są zdradliwe. Dobra już za 5 minut 10. Ostatni look przed lustrem i ok spadam.
20
minut później
-No
nareszcie! Ile można czekać?
-Mają
tu dwóch bramkarzy a i tak się grzebią. – Paula też się wkurzyła.
Kiedy
weszłyśmy ( spragnione niezapomnianych przygód) nasze spojrzenia się spotkały. Wyglądał jak nie z tego świata ( ?! ) . Blond
kosmyki grzywki opadały mu na twarz.. anioła, tak to określenie pasuje. Miał
styl, był ubrany w niebieską koszulkę, czarne rurki i conversy.
Ale on się na ciebie gapi ! – Paula próbowała
przekrzyczeć muzykę.- Podejdź do niego!
A co mi
tam raz się żyje. Podeszłam do niego i stwierdziłam, że z bliska wygląda
jeszcze lepiej. ( AAAAAA!)
Daniel
Zobaczyłem
jakąś dziewczynę. Wydawała się odróżniać od innych, wciągnąłem powietrze.
Cholera, człowiek, a już myślałem..
-Hey przywitałem się.
-Hejka- uśmiechneła
się.- nie wyglądasz na tutejszego..
-Bo nie
jestem stąd, przyjechałem z Kalifornii.
- Nie
wyglądasz..wiesz chodzi mi o to, że ludzie stamtąd pochodzący są zwykle
opaleni, przynajmniej troszeczke.
-Taką mam
karnację po prostu- taa gdyby wiedziała czemu mam taki odcień skóry, ale się
nie dowie, pewnie już się nie spotkamy.
-Chcesz
zatańczyć?
-Jasne.
Natalia
O nie, nie w
domu palą się światła będę mieć ochrzan. Weszłam do domu nie wiedząc czego się
spodziewać. Na korytarzu leżą walizki zdziwiłam się.
-Mamo?Halo?!!
-Pakuj
się-te słowa sprawiły że przeszyło mnie zmartwienie. Ale nie strach…
- Co się
stało? Jedziemy na wakacje?
-Można tak
powiedzieć.
- A gdzie?
Na Mazury, w Tatry czy…
-Do USA.
Poczułam jak
grunt ucieka mi spod stóp.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz