Co to ma być ? Siedze w samolocie z 4 mężczyzn w
garniturach, których nie znałam. Przynajmniej powinno być. Oni pewnie dużo o
mnie wiedzą, ale mnie nie znają ja ich-tak, nie wiedzą o tym. W sumie powinnam
zachowywać się tak jakbym ich nie znała.
-Mamo kim są ci ludzie?!
-Córeczko..jedziesz w pewnym sensie na wakacje oni będą
twoją eskortą.
-Po co? A ty?
-Pożegnamy się na lotnisku.
- Nie możesz być tam ze mną?
-Nie.
Taa super mamo tylko ja wiem kim jesteś więc nie musisz się
kryć! Chciałabym jej to powiedzieć. Tylko wtedy wszyscy dowiedzieliby się co
potrafię i na pewno dostałabym opieprz od Lucasa.
Prosimy
przygotować się do lądowania.
No Ameryko przygotuj się. Gdzie my w ogóle jesteśmy? Bo oczywiście
mama nie chciała mi powiedzieć. Ciekawe czy Daniel ma dziewczynę? Pewnie tak, takie dupy jak on zawsze mają.
Oook widzę słońce dużo słońca jest bardzo gorąco.
-Naprawdę nie możesz jechać ze mną?
-Natalia za niedługo się zobaczymy.
-Gdzie ja jade?
-W bardzo fajne miejsce zobaczysz, ci mężczyźni cię tam zabiorą. O
nic się nie martw. Kocham cię.
-Ja ciebie też.
Ostatnie spojrzenie i wsiadamy do czarnego range rovera. Tutaj
przynajmniej jest klimatyzacja. Pół godziny okropnej nudy i kierowca mówi że za
2 mile jesteśmy na miejscu. Dobrze znam angielski. Ci faceci nic nie mówili nic
przez całą droge! Chciałam wypluć gume przez okno ale oczywiście ( nie wiem
jakim cudem!!) wylądowała we włosach faceta siedzącego przede mną . Ups nie
moja wina.
Przed nami otwiera się
brama której wcześniej nie widziałam. W ogóle wszystko jest tu pokryte bujną
roślinnością. Och wiem już gdzie jesteśmy. W szkole wampirów, wilkołaków i
takich tam jeszcze wyjątkowych osób. No ciekawe jak ja ‘człowiek’ mam tu
przeżyć wśród krwiożerczych wampirów? Oczywiście umiem sobie poradzić ze
wszystkimi stworzeniami ale inni o tym nie wiedzą. Heh może będę miała jakiegoś
przystojnego ochroniarza? W Kaliforni ( tutaj jestem) jest straszne duszno a
jestem tu może od 45 minut. Ogólnie fajny ten zamek taki duży i luksusowy ( w
środku bo na zewnątrz fuj). I znikąd nie można go wypatrzeć. Jest jak taka
średniowieczna forteca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz